Siesta Fan Club


Idź do treści

Informacje techniczne

Strona główna --> Informacje techniczne

Poniżej przedstawiamy garść informacji technicznych dotyczących zasad opisywania utworów muzycznych.
A. Tytuły utworów
1. Stosujemy zawsze oryginalną formę zapisu tytułu utworu - nie tłumaczymy tytułu np. z angielskiego na polski
lub z niemieckiego na angielski dla zwiekszenia czytelności tytułu. Ta zasada wydaje się oczywista, ale prowadzi
do pewnych trudności przy zestawieniach bazodanowych np. angielski tytuł "Concerto" jest w zupełnie innym
miejscu niż niemiecki "Konzert", a może chodzić o ten sam koncert W.A. Mozarta, tyle że z różnych płyt.
2. Czasem tytuł utworu jest dwujęzyczny. Pozostawiamy tą drugą część tytułu (zwykle pisaną w nawiasie) jeżeli
istotnie ułatwia zrozumienie tytułu utworu (jest np. tłumaczeniem ze swahili na angielski) i jeżeli nie wydłuża
nadmiernie całego tytułu. Tłumaczenia typu kurdyjski na turecki ignorujemy.
3. Właściwe tytuły utworów z muzyki klasycznej poprzedzamy nazwiskiem kompozytora. Spowodowane jest to
tym, że takie tytuły jak "Koncert", "Sonata". "Preludium", nawet z podaniem tonacji nie określają jednoznacznie
utworu. Natomiast dodanie nazwiska kompozytora pozwala od razu się zorientować z czym mamy do czynienia.
W przypadku kompozytorów ogólnie znanych, np. J .S. Bach, przed nazwiskiem piszemy inicjały imion (bo było
kilku Bachów muzyków), w przypadku tych nieco mniej popularnych - pełne imię.

B. Wykonawcy
1. Wykonawcy utworów (artyści) występują zwykle pod imionami i nazwiskami, pseudonimami artystycznymi i przydomkami oraz pod nazwami w przypadku zespołów. Zawsze wybieramy najbardziej popularne określenie.
W przypadku, gdy artysta określany jest na okładkach różnych płyt rozmaicie, używa zarówno imienia i nazwiska jak i pseudonimu artystycznego, np. Stanisław Sojka, SOYKA, Stanisław Soyka, stosujemy konsekwentnie imię i
nazwisko jako jednoznaczny zapis w bazie danych. Wyjatkiem jest tu sytuacja, w której artysta już dawno
przestał używać wcześniejszego określenia i występuje wyłącznie pod nowym, np. Aga Zaryan.
2. Określenia dwuskładnikowe (np. imiona i nazwiska) sortujemy po pierwszym składniku. Może się to wydać
dziwne i mało logiczne, bo w tym ujęciu np. Chrisa Botti szukamy pod literą "C", Richard Bona występuje pod
literą "R", zaś Beatlesi są pod "T" (no bo przecież jest: "The Beatles"). Taka konwencja ma prawo się niezbyt podobać, ale:
- po pierwsze: zostala wprowadzona dla zachowania zgodności ze stroną www.pilsner.pl, gdzie mamy w bazie danych ponad 2500 utworów i kilkuset wykonawców,
- po drugie: można się do niej przyzwyczaić łatwiej, niż się wydaje,
- po trzecie: nie jesteśmy biurem ewidencji ludności - w języku polskim na pierwszym miejscu stawiamy imię człowieka a dopiero za nim nazwisko.

C. Tytuły płyt
1. Stosujemy zawsze oryginalną formę zapisu tytułu płyty, nie stosujemy tłumaczeń, choć występują sytuacje, które się aż o to proszą.
2. Czasem tytuł na okładce płyty jest wieloskładnikowy, występują podtytuły i nadtytuły, a szata graficzna jest
taka, że można to rożnie interpretować. W takim przypadku tytuł płyty w naszych zestawieniach może się różnić
od zapisu w ulubionym sklepie internetowym. Należy się wtedy chwilę zastanowić na tytułem lub szukać po
nazwisku wiodącego wykonawcy płyty.

D. Wiodący wykonawcy płyt
1. W przypadku utworów wykonywanych przez 2 i więcej osób podanie w tabeli "Audycja z dnia..." samego
tytułu płyty jeszcze jej nie określa do końca, gdyż nie wiadomo, kto jest wiodącym wykonawcą płyty, a kto jest
zaproszonym gościem. W tabelach "Audycja z dnia..." brak jest miejsca na dopisanie wiodącego wykonawcy
(zmniejszyłoby to bardzo czytelność całej tabeli), ale informacja na ten temat znajduje się w tabelach na stronach "Płyty na literę ...".
2. Niektóre płyty mają identyczne tytuły i tylko moga być rozróżnione w bazie danych po nazwiskach wiodących wykonawców.

E. Wytwórnie płytowe
1. Aby łatwiej było zamówić w sklepie płytę napotkaną w "Sieście", a która jeszcze nie jest opisana przez sprzedawców internetowych, podajemy wytwórnię płyty. Z reguły jest to właściciel praw autorskich do płyty.
2. Z wytwórniami zwykle nie ma problemu, aczkolwiek trzeba uwzględniać fakt, że bywają różne wydania i
wznowienia płyt, w różnym czasie na rożnych rynkach. Skutkuje to tym, że w niektórych przypadkach wydawca
płyty prezentowanej przez p. Marcina Kydryńskiego w audycji może być inny niż płyty znalezionej przykładowo
u Amazona. Ale to naprawdę mało istotne.

Stanisław Chyrczakowski





Powrót do treści | Wróć do menu głównego